OBARSKA: Wojna i architektura

Współczesne wojny są przede wszystkimi wojnami miejskimi. Nie ma więc lepszych narzędzi do oceny skali wojennych zniszczeń niż te, które pozwalają budować miasta podczas pokoju

Pierwsze pociski spadły na Rafah w piątek, 1 sierpnia 2014 roku. Kilka godzin wcześniej grupa izraelskich żołnierzy patrolowała rolnicze okolice tego najbardziej wysuniętego na południe miasta w Strefie Gazy. Podczas patrolu i likwidacji jednego z tuneli, które pozwalają przedostać się do Izraela, wywiązała się strzelanina. Zginęło dwóch żołnierzy izraelskich, jeden Palestyńczyk, a żołnierze Hamasu wzięli do niewoli oficera Hadara Goldina. Wydarzenie to stało się zarzewiem jednego z najbardziej krwawych epizodów w relacjach izraelsko-palestyńskich i przyczynkiem do dyskusji o tym, czy technologie, które wykorzystuje się we współczesnej architekturze, mogą pomóc w dostarczaniu dowodów w sprawach o zbrodnie wojenne.


Ten tekst pochodzi z numeru 14 „Magazynu Miasta”, który można zakupić w naszej księgarni.

Szacuje się, że tzw. „czarny piątek” pochłonął życie 120 cywili i obrócił w perzynę setki domów. Dowództwo izraelskie zadecydowało bowiem o uruchomieniu Dyrektywy Hannibala – kontrowersyjnej zasady przestrzeganej przez izraelskie wojsko, w ramach której zezwala się na odbicie jeńca bez względu na poniesione koszty, a także nie bacząc na zagrożenie jego życia i osób postronnych.

Zasada ta została wprowadzona po raz pierwszy w życie w 1986 roku po uprowadzeniu przez Hezbollah dwóch żołnierzy. Przez lata informacje o niej nie przedostawały się do izraelskiej opinii publicznej. Postanowiono ją zastosować w Rafah, co oznaczało zbombardowanie kwartału mieszkalnej dzielnicy miasta. Bombardowania trwały cztery dni i już podczas pierwszego dnia wystrzelono ponad 2 tys. pocisków. Do opinii publicznej szybko zaczęły przeciekać informacji o skrajnie nieproporcjonalnej reakcji wojska izraelskiego, ofiarach wśród cywilów i bezpardonowym niszczeniu domów mieszkalnych. Zbombardowano również jeden ze szpitali, w którym, zdaniem izraelskich dowódców, miał być przetrzymywany Goldin. Ostatecznie uznano oficera za zmarłego i 4 sierpnia Izrael wstrzymał bombardowania, pozostawiając zabitych, rannych i spalone domy.

Amnesty International natychmiast zaczęło starania, aby na wokandzie znalazła się kwestia operacji wojskowej w Rafah. Jego członkowie nie zostali jednak wpuszczeni na teren miasta. Postanowiono więc zaprosić do współpracy nad raportem agencję badawczą Forensic Architecture. Na podstawie tysięcy zdjęć umieszczonych w mediach społecznościowych, filmów z Internetu i relacji świadków pracownicy agencji opracowali model 3D zbombardowanej dzielnicy pokazujący przebieg bombardowania i skalę zniszczeń. Korzystali przy tym z programów do analizy przestrzennej. Ostatecznie model ten, a także dokumentacja ze śledztwa, zostały włączone w akta sprawy prowadzonej przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Zostały one również zaprezentowane podczas tegorocznej edycji Biennale Architektury w Wenecji na wystawie głównej w Giardini, gdzie stanowiły część większej wystawy poświęconej misji Forensic Architecture.

Alejandro Aravena, kurator tegorocznej odsłony Biennale i twórca wystawy głównej, w ramach której pojawiła się dokumentacja z Rafah, postanowił przesunąć granice swojej dyscypliny. Szukał więc m.in. odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób architektura może być nie tylko polem zmiany społecznej, ale też dostarczać narzędzi, które pozwalają weryfikować rzeczywistość i bronić prawa słabszych. Działania podejmowane przez badaczy skupionych wokół architekta Eyala Weizmana[1] okazały się idealne do rozpoczęcia dyskusji nad nieoczywistymi wymiarami zastosowania nowych technologii, które zazwyczaj służą do ułatwiania projektantom ich codziennej pracy. W przypadku analizy sytuacji w Rafah badacze z zespołu FA (architekci, prawnicy, filmowcy, wykładowcy akademiccy) wykorzystali w pracy oprogramowanie do analiz środowiskowych umożliwiające ocenę nasłonecznienia – a więc także pozwalające określić godzinę, w której wykonano konkretne zdjęcia bombardowania. To z kolei pozwoliło zestawić ze sobą różne ujęcia i stworzyć linię czasu. Zespół poddał też analizie tysiące zdjęć, na których pojawiły się chmury powstałe po wybuchu pocisku. Ponieważ chmury te różnią się od siebie kształtem, wykonano ich modele 3D, aby móc porównywać zdjęcia zrobione z różnych perspektyw i zmapować cały zbombardowany kwartał miasta. Analizy te pozwoliły stworzyć raport, w którym dzięki wykorzystaniu nowych technologii dużo łatwiej, bo naocznie, można przekonać się, jaka była skala bombardowania i jakie są jego konsekwencje.

O potędze wykorzystywania architektury jako dowodu w sprawach sądowych przekonano się już w 1996 roku, kiedy rozpoczęła się czteroletnia, jedna z najgłośniejszych batalii sądowych w sprawie tzw. kłamstwa oświęcimskiego. Jednym z najważniejszych dowodów w sprawie była wówczas analiza projektu budowlanego komory gazowej z nazistowskiego obozu koncentracyjnego, przygotowana przez Roberta Jan Van Pelta, holenderskiego historyka architektury. Brytyjski pisarz David Irving należący do grupy rewizjonistów, czyli osób negujących Zagładę, oskarżył historyczkę Deborah Lipstadt i wydawnictwo Penguin o zniesławienie. Jako jednego z ekspertów przygotowujących analizy w sprawie zaproszono właśnie Van Pelta. Analizując szczegółowo zmiany, jakie naziści poczynili w projektach budowlanych pomieszczeń, Van Pelt udowodnił, że zostały one przebudowane tak, by zapewnić maksymalną szczelność i umożliwić otwarcie komory jedynie od zewnątrz. Czternaście lat później zespół badaczy z Forensic Architecture, którego członkowie określają van Pelta mianem swojego ojca założyciela, dzięki wykorzystaniu oprogramowania do modelowania 3D był w stanie dostarczyć dowody przeciwko izraelskiej armii, która zbombardowała palestyńskich cywili. Po raz kolejny architektura posłużyła jako dowód w sprawie.

Martyna Obarskakulturoznawczyni, zastępczyni redaktorki naczelnej „Magazynu Miasta”. Działa w Laboratorium EE – firmie technologicznej realizującej projekty społeczne


Interesują Cię kwestie miejskie? Zapraszamy na profil Magazynu Miasta na Facebooku!


[1]          Eyal Weizman stworzył Forensic Architecture w Goldsmiths, University of London w 2011 roku.