Proste Historie – ogrody i miasta

200 lat historii i niezwykła elastyczność formy ogrodów działkowych sprawiły, że stały się one nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu

Za pierwowzór współcześnie istniejących ogrodów działkowych uznaje się ogród Towarzystwa Ogrodu Działkowego w Lipsku, który powstał w latach 1865–68. Trudno jednak wskazać jedną genezę, definicje i intencje tego fenomenu. Należałoby najpierw odwołać się do idei XIX-wiecznych ogrodów, zakładanych w miastach Anglii, Niemiec i Francji z myślą o poprawie warunków życiowych mieszkańców przeludnionych miast i przyfabrycznych osiedli, czy do XX-wiecznych założeń służących rekreacji i wypoczynkowi, których doskonałym przykładem są krakowskie ogrody jordanowskie. Ogrody działkowe tworzono przy tym m.in. z myślą o produkcji żywności, która odegrała w nich kluczową rolę m.in. w Anglii i w Niemczech w czasie II wojny światowej i do dziś ma ważne znaczenie.

Pierwszy ogród na terenach współczesnej Polski powstał w 1824 roku, 9 lat przed pierwszą linią kolejową. Zjawiska te rozwijały się w podobnych uwarunkowaniach ekonomiczno-społecznych, w momencie niezwykłego rozwoju przemysłu i niespotykanego wcześniej napływu ludności do miast. Co ciekawe, podczas gdy wzór linii kolejowych w naszym kraju do dziś ilustruje aktualne i zamierzchłe podziały polityczne i społeczne, struktura przestrzenna ogrodów działkowych na obecnym terenie Polski jest bardzo równomierna. Same kontury ogrodów oznaczone na mapie kraju wystarczą, żeby odczytać położenie miast, dróg i głównych ośrodków aktywności. Stały się one trwałym elementem życia wielu Polaków i Polek – dziś dostęp do ogrodów ma każdy, bez względu na region, wielkość miasta czy jego historię. Pokazują to m.in. statystyki – liczba ogrodów działkowych w całym kraju wzrosła o 30 proc.[1] w ciągu ostatnich 45 lat, podczas gdy w tym samym okresie infrastruktura kolejowa zmalała o 15 proc.[2]

Ogrody i miasta

Czym charakteryzowały się ogrody działkowe zakładane w polskich miastach? Przyjrzyjmy się bliżej Katowicom, Łodzi, Warszawie i Wrocławiowi. Choć w każdym z tych miast powstało wiele ogrodów działkowych, zostały one stworzone na podstawie różnych założeń ideowych i w różnych okresach. W Katowicach i innych miastach Górnego Śląska balansowały one negatywne skutki pracy w przemyśle, w Łodzi ogrody działkowe powiązano z procesem rekultywacji zdegradowanych terenów miejskich, W Warszawie na zgliszczach ruin testowano eksperymentalne modele działek, a we Wrocławiu planowanie zieleni było postrzegane jako element systemu rozwoju miasta.

W cieniu kopalni

W prowadzonych przez siebie statystykach przedstawiciele Okręgu Śląskiego Polskiego Związku Działkowców podkreślają, że w Katowicach jest obecnie 85 ogrodów działkowych, podczas gdy na całym Śląsku funkcjonuje ich aż 603. Jest to jeden z niewielu obszarów w kraju, w którym działa więcej ogrodów powstałych z inicjatywy zakładów pracy, niż tych założonych przez urzędy miasta. Pomimo tego, że ogród im. Tadeusza Kościuszki został oficjalnie zarejestrowany z inicjatywy Książęcych Kopalni S.A. już w 1909 roku, to obecny wzór przestrzenny ogrodów w Katowicach można uznać za relatywnie nowy. Do 1939 roku większość z nich była tymczasowa, a te zakładane później, w celu szybkiej poprawy jakości życia pracowników kopalń, miały charakter doraźny. Ich lokalizacja była i jest uzależniona przede wszystkim od ich odległości od osiedli mieszkaniowych. W rezultacie szacuje się, że większość użytkowników działek mieszka mniej niż kilometr od swojego ogrodu, a tylko co dziesiąty z nich musi pokonać więcej niż trzy kilometry w drodze na swoją działkę – pierwsze działki znaleźć można już nawet w zasięgu dziesięciu minut piechotą od Spodka. Jeśli szukać najtrafniejszej definicji Robotniczych Ogrodów Działkowych[3], to Śląsk jest idealnym studium przypadku.

Gorsze” miejsca

W Łodzi znajduje się natomiast 101 ogrodów działkowych, 16 245 pojedynczych działek i ponad 15 500 potencjalnych użytkowników ogrodów. Miasto to jest przy tym jednym z najciekawszych przykładów koncepcji rozwoju ogrodnictwa działkowego lat 60. i 70. ub.w. w Polsce. Działki były tutaj lokowane głównie na obszarach objętych rekultywacją lub na wysypiskach śmieci, dzięki czemu zaadaptowano na ich potrzeby przestrzeń, która zazwyczaj jest problematyczna dla każdego większego miasta. W rezultacie ogólna siatka działek na planie miasta pokrywa się z infrastrukturą kolejową, zapleczami przemysłu i zielenią miejską. I choć brakuje dziś dokładnych informacji o założeniach ogrodów działkowych w Łodzi, to liczby mówią same za siebie — ze 101 istniejących dziś ogrodów 86 powstało na terenach, które miały nikłą szansę na bycie pełnowartościową przestrzenią miejską. Ogrody w Łodzi stały się tym samym modelowym przykładem powstawania działek w najbardziej uciążliwej przestrzeni miejskiej i zneutralizowały częściowo przy tym negatywne skutki urbanizacji.

Zielone eksperymenty

Warszawa posiada 176 ogrodów działkowych, czyli łącznie prawie 30 tys. pojedynczych działek. Precyzyjne ustalenie tych danych jest praktycznie niemożliwe – powierzchnie i liczba ogrodów zmieniają się tak dynamicznie, że nawet Polski Związek Działkowców nie jest w stanie ich w pełni kontrolować. Pomimo tego, że szacunkowo z ogrodów korzysta około 5 proc. mieszkańców miasta, to w rzeczywistości ta liczba jest dużo większa – przede wszystkim za sprawą współcześnie rozwijających się nowych form ogrodów kolektywnych, czyli wspólnego korzystania wielu osób z jednej działki. Co miało największy wpływ na obecny ruch ogrodowy w stolicy?

Wydaje się, że głównym czynnikiem była realizacja planu 6-letniego – w związku z ustawą z dnia 9 marca 1949 roku do lat 70. w Warszawie powstało aż 196 ogrodów działkowych; był to największy wzrost liczby ogrodów działkowych w całym kraju w tamtym okresie. Warszawa to również miasto, w którym powstawały pierwsze modelowe założenia ogrodowe powojennej Polski. Odwołując się do przedwojennego modelu ogrodów-parków założonego w 1926 w Norymberdze (czyli terenów zieleni rozbudowanych o obszary dostępne dla wszystkich mieszkańców, wyposażone w szerokie alejki z ławkami, łączki, boiska do gier, place zabaw dla dzieci), Biuro Odbudowy Stolicy (BOS) zaproponowało założenie w stolicy 12 eksperymentalnych ogrodów działkowych, po jednym na każde nowo projektowane osiedle. Jednym z pierwszych pilotażowych projektów był Pracowniczy Ogród Działkowcy „Bateryjka Grochowska”. Ze względu na zniszczenia powojenne Warszawa wprowadziła wiele nowych rozwiązań ideowych, takich jak wyżej wspomniane ogrody-parki czy ogrody szkolne (do pracy i nauki, 1936) i ogrody otwarte (z urządzoną przestrzenią dla ludności miejscowej, 1964), i do dziś, dzięki nowym, kolektywnym metodom uprawy ogrodów, jest głównym ośrodkiem innowacji w ogrodnictwie działkowym w Polsce.

Zdjęcia altan pochodzą z „Atlasu Altan”, fot. Wojciech Mazan i Maciej Mazan

Ogrody jako system

We Wrocławiu istnieje z kolei 159 ogrodów działkowych zajmujących w sumie ponad 15 proc. całego systemu zieleni miejskiej[4]. Korzysta z nich 14 proc. mieszkańców. Głównym impulsem do zakładania ogrodów działkowych w tym mieście były względy socjalne, zdrowotne, wypoczynkowe, prorodzinne i wypoczynkowo-rekreacyjne. Za wzór lokalnych ogródków uważa się ogrody szreberowskie, które powstały w 1901 roku i miały klasyczną kompozycję średniowiecznych ogrodów miejskich połączonych z rozbudowanymi funkcjami publicznymi. Urbaniści dążący do reformy gruntowej 1921 roku (Bodenreform), w tym m.in. architekt Adolf Rading, uznawali właśnie zieleń i jej rozplanowanie za główny czynnik kształtujący strukturę przyszłego rozwoju miasta. Ogrody we Wrocławiu od prawie stu lat są nieodłącznym elementem stref buforowych, jak i integralną częścią systemu zieleni miejskiej. Niestety, ślad po koncepcji, która przyczyniła się do ich rozwoju, powoli zanikał wraz z licznymi zmianami planu rozwoju miasta.

Współczesna debata

Wydaje się, że wątek genezy ogrodów działkowych i różnorodnych idei, które przyczyniły się do ich powstania, zniknął z dyskusji o współczesnych polskich miastach. Na pierwszy plan wysunęły się problemy wywłaszczeń działek, ich likwidacji i złego usytuowania ogrodów w tkance urbanistycznej, które rzekomo blokuje rozwój miast. A przecież bardzo często to źle planowane miasta wchłonęły ogrody działkowe, nie na odwrót. Zdecydowanie za mało mówi się o ich różnorodności i potencjale, a przykłady przywołanych miast pokazują, jak niesprawiedliwe jest sprowadzanie zjawiska ogrodnictwa działkowego w Polsce do problematyki gruntów, na których obecnie się one znajdują.

Sprawa nie jest jednak beznadziejna. Po pierwsze, ogrody działkowe tworzą system w skali całego kraju, który coraz trudniej będzie ignorować. Po drugie, wprowadzona w 2013 roku ustawa O rodzinnych ogrodach działkowych rozwiązała wiele kwestii spornych, które do tej pory dominowały dyskusję. Idąc tym tropem, nadarza się okazja, aby znowu rozmawiać o ogrodach działkowych w kontekście ideowym i kształtować współczesne i nadchodzące trendy, takie jak kolektywna uprawa czy „otwieranie ogrodów”. Choć zarówno działacze Polskiego Związku Działkowców, jak i media ostrożnie wypowiadają się o przyszłości ogrodów działkowych, być może ponownie znajdujemy się w czasach, o których 90 lat temu pisał w swoich manifestach niemiecki architekt krajobrazu Leberecht Migge – czasach elementarnych zmian w miejskim ogrodnictwie działkowym.

Paul Cetnarski – architekt, współzałożyciel grupy PARERGA. Absolwent Wydziału Architektury PWr i Strelka Institute for Media, Architecture and Design. Doświadczenie zawodowe zdobywał w Hiszpanii, Polsce i Rosji, gdzie zajmował się projektami przebudowy przestrzeni publicznych i ulic Moskwy. Obecnie współpracuje z firmą Nike nad realizacją nowego centrum sportowego w Parku Gorkiego

Projekt Proste Historie polega na badaniu społecznych i przestrzennych aspektów ogrodów działkowych w Polsce od XIX do XXI wieku, jest realizowany przez grupę PARERGA. Proste Historie są rozwinięciem wyróżnionej 2. nagrodą propozycji wystawy kuratorskiej w Pawilonie Polonia na 15. Międzynarodowej Wystawie Architektury w Wenecji oraz wystawy w ramach polskiej delegacji na Biennale Urbana, również w Wenecji. Obecnie PARERGA pracuje nad przygotowaniem nowych wystaw w Polsce – pierwszego października planowane jest otwarcie głównej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu.

 

[1] Na podstawie: Informacja o wynikach kontroli zapewnienia warunków dla prawidłowego funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych, Warszawa, 2010.

[2] Centrum Statystyki Kolejowej, na podstawie badań GUS, MTiGM.

[3] Ustawą z dnia 8 lipca 2005 roku termin Pracownicze Ogrody Działkowe został zastąpiony nazwą Rodzinne Ogrody Działkowe.

[4] Informacje zebrane na potrzeby badań „Proste Historie” prowadzonych przez grupę PARERGA.